RODZINA

Jestem mężatką, mój mąż jest plastykiem. To właśnie on dźwiga ciężar większości spraw „domowych” i przez te wszystkie lata wspiera mnie w codziennych obowiązkach.

Mamy dwoje wspaniałych dzieci, które zawsze kochałam i kocham do szaleństwa. Na szczęście dzieci są już pełnoletnie, oboje studiują: syn urodzony w 1988 jest studentem Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Łódzkiej, natomiast córka urodzona w 1991, studiuje na Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Łódzkiego.

Mam to szczęście, że wciąż mam mamę i tatę, którzy również mnie bardzo wspierają.

I jeszcze nasz zwierzyniec: odszedł już ukochany pies Dino, leniwy amstaff, dalej w swoim terrarium mieszka pyton królewski Tasiema, były dwa króliki miniaturki George i Lisia, dziś George pozostał już sam, są dwie piękne agamy brodate Pinki i Mózg, tarczowiec olbrzymi Boguś oraz dwa bezimienne ptaszniki (brrr!).